Żeby zawsze cieszyła – dla projektantów.

 Nie oszukujmy się, projektowanie tylko dla klientów jest na dłuższą metę męczące i frustrujące. Tym bardziej się zmęczysz – im bardziej masz usposobienie artystyczne. Klienci chcą mieć projekty dobre. Znaczy takie, które przypominają te które ma konkurencja. Często to jest czyste rzemiosło.

Nie poddawaj się

Oczywiście nie można się poddawać – i warto podsuwać smaczne kąski.  Projektant ma zaprojektować rzecz taką jaka ma być – najlepsza. Bądź przygotowany na walkę:)

Nie biezpieczna frustracja

Jednak to jest niebezpieczne – może się zdarzyć, że frustracje i poczucie niezrozumienia  przeniosą się na Twoją pracę i możesz zwyczajnie się wypalić.

Znam osoby, które w ten sposób zrezygnowały lub chciały zrezygnować z zawodu. Sam  miałem takie pomysły wiec wiem o czym mówię. Znalazłem na to inny sposób.

Powrót do źródeł

Jak temu zaradzić? Wróć do korzeni. Zapewne, już jako dziecko coś tworzyłeś. Uczyłeś się, eksperymentowałeś. Dlatego od czasu do czasu – np. w soboty, albo w niedziele – zaprojektuj coś od siebie. Coś co lubisz i Ci się spodoba.

Zobaczysz, że na powrót zaświeca Ci się oczy, gdy pomyślisz, o tym ze masz do zrobienia kilka fajnych projektów.

Czasami  wystarczy, że wyjdzie pomysł projektu ode Ciebie. Ale z drugiej strony czy nie warto wykorzystać to co stworzyłeś?
Zrób z tego reklamę swojej osoby. Podziel się tym na facebooku, a może zrób prezent klientom – „do ściągnięcia za darmo” – np. za lajka albo adres e-mail.

Podsumowanie

Jak widzisz, prosta rzecz a może Cię uratować przed odmętami przeciętności i zwątpienia. Pozwól  zapalić się jeszcze większą pasją do projektowania.
Kto wie czy z takich sobotnich spotkań ze sztuką nie wyjdzie coś większego. Tego Ci życzę!

Jacek Wiktor