JD Hancock

Przeciwdziałaj wypaleniu

Dzień jest po to by się na niego rzucić i zjeść go do ostatniej minuty z entuzjazmem:) A nie po to by trącić go nosem, i wrócić do swojej kuwety.

Jednak brak efektów, dobrych relacji, postępów, ciągła krytyka, zmęczenie fizyczne może sprawić, że masz absolutnie dość wszystkiego.
Po dłuższym czasie – wstajesz rano i z przykrością myślisz że „robota czeka”.

Sposób na energie

Artyści projektanci,  zanim zaczną prace – mają swoje  „5 minut” rozgrzewki. To tak jak muzyk – przed zagraniem stroi gitarę i coś bzdręgoli.

Projektant podczas tego czasu z zasady nie uznaje zasad.  Nie ma ograniczeń – jest zabawa i eksperyment. Można szaleć – a nawet więcej – być kontrowersyjny, poza schematem.

Sztuka daje przestrzeń

Tą zasada sprawiam, że jest przestrzeń na nas samych.  Mogło by jej nie być – przecież projektujemy dla klientów – którzy nadają ramy, zasady, budżet. Mają swoje „widzi-misie”. Wszystko co wykracza poza te ramy spotyka się z karą w postaci krytyki lub w ostateczności odrzucenia zlecenia.

Rozgrzewka – daje jednak przestrzeń na Twórczego ducha – który daje oprócz lepszych wyników dobrą zabawę i luz.

Zastosuj to w swoim zawodzie, zrób coś po piracku. Złam system – i zrób coś na opak. Wyluzuj trochę. Wielu źle rozumie sztukę. Sztuka to nie jest kolorowanie obrazków czego nas uczą na plastyce. Tylko wprowadzenie siebie – taki jaki jesteś – do Twojej pracy. To wymaga czasem łączenia sprzecznych wydawało się elementów – czasem nawet jest to wciągnięcie pirackiej bandery.

Do pracy idź inną drogą. Może przed pójściem do biura, skocz na 7:00 na basen i weź ze sobą ponton. Albo z  laptopem  przejedź się diabelskim młynem. Wyślij kilka maili sztywniakom z fotką.

Na koniec.
Wprowadzenie nietypowości w rutynie pracy, jest tak naprawdę przywróceniem kontroli nad życiem. Jest pewna nauka psychologi (Analiza Transakcyjna), która mówi, że energia w nas bierze się  z harmoni pomiędzy 3 sferami „Ja”:  Dziecko, Dorosły, Rodzic. „Sztuka” polega właśnie na znalezieniu tego balansu. (zobacz: „dzień Dobry i co dalej” 2005 Eric Berne). Bez kreatywności trudno znaleźć ten balans.

ps. W każdym razie jest jeszcze jeden sposób. Ale to w kolejnym odcinku…

zdjęcia: Flickr, JD Hancock

 

  • Dorota

    Jasne :) Mi po przejażdżce taką kolejką to już by tylko chóry anielskie zaśpiewały :)