Wydarzenia z Martą Wołoszczuk
Ceremonie dzwięku i koncerty z muzyką gongów

Ceremonia Dźwięku

Zachód słońca z muzką gongów w plenerze
Podróż w głąb siebie:
Ceremonia Dźwięku z Martą Wołoszczuk
Zapraszamy na wyjątkowe wydarzenie, które pozwoli Ci zatrzymać się w biegu codzienności i nawiązać głęboką, uzdrawiającą relację z własnym ciałem. Ceremonia Dźwięku to coś więcej niż koncert – to głęboka relaksacja i „kąpiel” w wibracjach, która uwalnia napięcia, blokady i stres nagromadzony w organizmie.
🎶 Jak wygląda ceremonia?
Podczas tego spotkania najważniejszy jest Twój komfort. Przez około 2 godziny będziesz leżeć w wygodnej pozycji, pozwalając, aby dźwięki otulały Cię z każdej strony.
Nie musisz nic robić, analizować ani rozumieć. Wystarczy, że pozwolisz sobie na bycie „tu i teraz”. Dźwięki gongów i mis nie tylko słyszymy, ale przede wszystkim odczuwamy. Powodują one subtelne drgania ciała na poziomie komórkowym, co można porównać do niezwykle przyjemnego, wewnętrznego masażu.
✨ Dlaczego warto?
Każda ceremonia dźwięku jest inna i niepowtarzalna. To podróż w nieznane rejony Twojej wrażliwości w towarzystwie magicznych instrumentów.
Głęboki relaks: Wibracje wprowadzają mózg w stan alfa i theta (stan głębokiego relaksu i medytacji).
Regeneracja: Uwolnienie endorfin sprawi, że po sesji poczujesz się lekko i wspaniale.
Uwolnienie: Dźwięk pomaga rozpuścić emocjonalne i fizyczne blokady.
Harmonia: To czas na odzyskanie wewnętrznego spokoju i równowagi.
👤 O Prowadzącej
Marta Wołoszczuk
Jestem osobą wrażliwą, uważną i mocno związaną z naturą oraz światem wewnętrznym. Cenię spokój, autentyczność i głębokie relacje, w których można być sobą bez zbędnych masek. W życiu prowadzi mnie serce i intuicja, co pozwala mi dostrzegać to, co subtelne i niewidoczne na pierwszy rzut oka.
Podczas moich sesji tworzę atmosferę ciepła, bezpieczeństwa i harmonii. Pracuję intuicyjnie, z uważnością na Twoje ciało i emocje. Nieustannie rozwijam swoje umiejętności, aby wspierać innych w drodze do równowagi i świadomego oddechu.
Ukończyłam kurs gry na gongach I, II i III stopnia u Jacka Wiktora.