fbpx

Jeśli ktoś zastanawia się, czy wziąć udział w ustawieniach, odpowiadam krótko i stanowczo: jeśli tego potrzebujesz – to jak najszybciej.

Po pierwsze, dzięki Jackowi zajmujesz się tam jednym z najważniejszych i najtrudniejszych tematów w swoim życiu. Po drugie – możesz to bardzo mocno przeżyć. Możesz płakać jak nigdy wcześniej, wrócić do domu skrajnie zmęczona, ale na miejscu wystarczy naprawdę niewiele: wstać, usiąść na krześle, w kilku prostych, nawet nieporadnych zdaniach powiedzieć, z czym przychodzisz, oddychać i spojrzeć Jackowi w oczy. A potem dzieje się coś absolutnie fenomenalnego – wszystko zaczyna dziać się samo.

Byłam na ustawieniach dwa razy i za każdym razem było zupełnie inaczej. Za pierwszym wyszłam z czymś innym, niż przyszłam, kompletnie zaskoczona tym, co we mnie się poruszyło. Za drugim razem było lekko, niemal bez łez, za to z ogromnym poczuciem mocy i przekonaniem, że sprawa, z którą przyszłam, jest banalna i że mogę osiągnąć dużo więcej, niż kiedykolwiek myślałam.

Słuchając historii innych osób, mam wrażenie, że ustawienia systemowe powinny być przedmiotem obowiązkowym w szkole. Historie są różne, ale z każdej wynosi się coś dla siebie – wnioski, które zapisują się w głowie na długo, dużo mocniej niż jakiekolwiek rady z książek.

Tak jak nauczyciel kształtuje przedmiot, a ludzie – relacje, tak Jacek kształtuje te ustawienia. I choć ma dwie różne skarpetki, w tym jedną na lewą stronę – to jest świetny, bo bardzo ułatwia. Nie masz poczucia wstydu, niepewności – idziesz za nim i dzieje się coś cudownego. Dlatego, jeśli kiedyś znów poczuję, że potrzebuję takiego doświadczenia – ubiorę dwie różne skarpetki, w tym jedną na lewą stronę – i pojadę za Jackiem – choćby na koniec świata.

Posłuchaj bezpłatnie koncertu

Udało się! jacekwiktor.pl/demo